Juri z Ukrainy

Jednym z lekarzy Newmed jest Juri z Ukrainy. Odpowiedział na kilka pytań, dotyczących swojej pracy. Czy jest zadowolony z przyjazdu do Polski? 

Zapraszamy do przeczytania wywiadu.

Holissmedica

Pracuję w Trzebiatowie, a także w szpitalach w Kamieniu Pomorskim i Świnoujściu.

Koledzy Polacy zawsze mi pomagają, jeśli poproszę ich o pomoc. Nigdy nie było sytuacji, żeby odmówili. Takie przyjazne nastawienie cieszy i nastraja pozytywnie do pracy.

Tak. W przychodni, w której pracuję, jest pediatra z Tadżykistanu, a w szpitalach lekarze z Ukrainy i Białorusi.

Teraz w Polsce istnieje możliwość uzyskania zezwolenia na wykonywanie obowiązków zawodowych lekarza na okres pięciu lat w związku z epidemią COVID-19. Uzyskanie pozwolenia ze wszystkimi niuansami zajęło mi około 3-4 miesięcy. Dalej jeszcze nostryfikacja, ale to już inna historia… 🙂

Ciężko jest, gdy leżysz w drewnianej skrzyni na głębokości dwóch metrów pod ziemią, a wszystko inne to życie… Musisz pracować i pokonywać różne trudności, jeśli chcesz coś w tym życiu osiągnąć, a nie iść na łatwiznę.

Mogę powiedzieć, że jest wiele osób, które pomagają w rozwiązywaniu różnych spraw, bo każdy odpowiada za swój obszar. Pan Waldemar pomaga przy różnych dokumentach medycznych, a Pan Mateusz, Pani Ewelina, Karolina i Paulina pomagają w różnych kwestiach prawnych, domowych i pracy w szpitalach.

Splot czynników życiowych sprawił, że trzeba było szukać czegoś lepszego, z dobrymi zarobkami i perspektywą na przyszłość dzieci. Mogę powiedzieć, że wraz z nadejściem epidemii i narodzinami mojej córki dało mi to poważną pianę do działania, ponieważ wcześniej tylko z żoną rozmawialiśmy o przeprowadzce do innego kraju. Dlaczego właśnie Polska? Ponieważ ten kraj jest podobny językowo i mentalnie do Ukrainy, więc moja żona i ja wybraliśmy Polskę.

Już to robię i nakłaniam moich kolegów z Ukrainy do przeprowadzki do Polski, bo tu warunki pracy i płace są setki razy lepsze niż na Ukrainie.